Marketing dla e-commerce technicznego i B2B.
Porządkujemy feed, kampanie i pomiar, aby e-commerce techniczny oraz B2B odpowiadały na parametryczne pytania zakupowe.
Setki SKU, długie karty produktowe, klient porównujący parametry i cena, która musi się bronić TCO, a nie promocją. Standardowe kampanie e-commerce nastawione na impuls tu nie działają.
E-commerce techniczny i B2B — co konkretnie robimy.
E-commerce techniczny i B2B obejmuje:
- Łączymy performance z poprawnym pomiarem i optymalizacją feedu: kampanie Google i Meta optymalizowane pod ROAS, uporządkowany feed produktowy i lejek dopasowany do dłuższej decyzji zakupowej w B2B.
- Porządkujemy dane produktów, parametry i grupy asortymentowe.
- Patrzymy na ROAS, koszt kampanii i zachowanie konkretnych grup produktów.
Budżet musi pasować do cyklu zakupu.
W e-commerce technicznym klient często porównuje parametry przed decyzją. W B2B koszt nie kończy się na cenie produktu: liczy się zastosowanie, dostępność i całkowity koszt użytkowania. Feed i analityka muszą więc odpowiadać na pytania zakupowe, zanim budżet trafi w reklamę.
Jeden plan zamiast przypadkowych działań.
Porządkujemy dane produktów, parametry i grupy asortymentowe. Sprawdzamy, czy feed przekazuje reklamie informacje potrzebne do wyboru właściwego SKU. Kampanie Google i Meta rozdzielamy według intencji, a pomiar łączymy z etapem decyzji. Dzięki temu możesz porównać przychód z kosztem kampanii oraz ocenić, czy wynik broni się poza jedną promocją.
Patrzymy na ROAS, koszt kampanii i zachowanie konkretnych grup produktów. Nie mieszamy setek SKU w jednej liczbie, jeśli różnią się marżą, zastosowaniem albo etapem decyzji. Case marki e-commerce pokazuje 43 500% ROAS w kampanii Google Ads non-brand. To wynik z opublikowanego case study, nie obietnica dla każdego sklepu.
Przy długiej karcie produktu nie wystarczy sprowadzić każdego odbiorcy do tego samego komunikatu. Parametry, zastosowanie i etap decyzji powinny prowadzić do właściwej grupy produktów. W opublikowanym case marki e-commerce kampania Google Ads non-brand osiągnęła 43 500% ROAS. To zweryfikowany wynik tej kampanii, nie obietnica dla każdego katalogu. Własny sklep oceniamy na podstawie jego danych i struktury asortymentu. Właściwy podział ułatwia także pracę osobie, która odpowiada za ofertę. Widzi, które grupy wymagają lepszych danych, a które mają już podstawę do dalszej optymalizacji. Nie zastępujemy analizy katalogu uniwersalnym hasłem o sprzedaży.
Liczby z realnej kampanii, nie obietnice.
43 500% ROAS w kampanii Google Ads non-brand dla marki e-commerce.
Zobacz case →Najpierw diagnoza, potem budżet.
Najpierw sprawdzamy feed, analitykę, strukturę kampanii i karty produktów. Potem wybieramy grupy, dla których dane są wystarczające do optymalizacji. Kolejne działania mogą objąć reklamy, stronę produktu i lejek B2B. Zakres wynika z audytu, a nie z gotowej listy kanałów. Nie dokładamy kanału, jeśli nie potrafimy odczytać jego wyniku.
Pytania o e-commerce techniczny i b2b
Co obejmuje audyt e-commerce technicznego?
Sprawdzamy feed, analitykę, strukturę kampanii i karty produktów. Następnie wskazujemy grupy asortymentowe, dla których dane wystarczają do optymalizacji.
Czy obsługujecie sprzedaż B2B z długą decyzją?
Tak, układamy lejek według intencji i etapu decyzji. ROAS oraz koszt kampanii czytamy razem z zachowaniem grup produktów, a nie jako jedną liczbę dla całego katalogu.
